sobota, 22 września 2012

Rozdział 1

Nareszcie zaczeły się wakacje . Cieszyłam się tym bardziej że miałam obiecany wyjazd z moim bratem i jego zespołem . Ale był jeden warunek na to . Musiałam zdać z czerwonym paskiem . I ... udało się ! Zdałam z bardzo dobrą średnią i paskiem .

- O brawo młoda - powiedział mój braciszek kiedy ujrzał świadectwo .

- No , po całym roku nauki należy mi się jakaś nagroda nie uważasz ? - Odpowiedziałam pytaniem .

- Tak masz racje , obiecałem i słowa dotrzymam - odpoweidział - więc jutro chłopcy po nas przyjadą o 9:30 .

- Aaa super ! - wykrzyknełam i rzuciłam mu się na szyję - nie mogę sie doczekać !

- Ok , ok rozumiem że się cieszysz - wymamrotał przytulając mnie - ale lepiej idz się pakować .

- Masz racje idę , muszę jakoś wyglądać w końcu Harry tam będzie .

- Ej , mała lepiej już idz i nie cuduj - powiedział nieco głośniej .

Ja posłusznie pobiegłam się pakować . Byłam taka podekscytowana że poznam w końcu chłopaków z zespołu . A zwłaszcza Harrego ! On jest taki słodki aww ... Te jego loki i wgl . Ale dobra już wystarczy . Spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy i postanowiłam że pójdę dziś wcześniej spać . Muszę być wypoczęta przed jutrem . Wziełam kąpiel , ubrałam się z piżamę i położyłam się do łóżka . Jednak nie prędko zasnełam , byłam bardzo podekscytowana jutrem . Po dłuższym czasie jednak udało mi się zasnąć .

Rano obudziła mnie mama , informując mnie że jest już po ósmej . Zerwałam się na równe nogi i szybkim krokiem poszłam do łazienki wziąć prysznic . Ubrałam się wyprostowałam włosy i zeszłam na śniadanie . Nim się obejrzałam była już 9:25 .

Pomogałam mamie w zmywaniu naczyć po śniadaniu , gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi . Wiedziałam że to po nas . Liam otworzył drzwi i powiedział żebym się już zbierała . Kierowca busu wzioł moje i mojego brata rzeczy , a ja w tym czasie żegnałam się z rodzicami . Kiedy już skończyliśmy te pożegnania , weszłam do pojazdu i moim oczom ukazała się czwórka chłopców .

- Hej... - powiedziałam cicho - Jestem Kaja ... jestem siostrą Liama ...
- Hejka ! - wykrzykneli wszyscy na raz i przdstawili mi się .

Wszyscy zajeliśmy już swoje miejca siedzące . I bus ruszył . W drodze było bardzo fajnie . Louis się wygłupiał , Niall się z niego śmiał , Zayn śmiał się z jego śmiechu , Liam ich uspokajał . Harry jednak nie za bardzo uczestniczył w tym wszystkim . Cały czas miałam wrażenie że się na mnie patrzy . Jednak ja udawałam że tego nie widzę . Po paru godzinach jazdy wygłupy ucichły . Louis patrzył w okno , Niall i Zayn usneli , a Liam zaczoł czytać książkę . Ja także zrobiłam się dosyć senna , jednak gdy zaczęłam usypiać usłyszałam znajomy mi głos :

- Mogę się doś... Oj przepraszam widzę że cię obudziłem - odpowiedział nieco speszony . Od razu wiedziałam że to Harry .

- Nie , wcale mnie nie obudziłeś - skłamałam , sama nie wiedząc czemu - proszę możesz usiąć .

- O dziekuje - powidział siadając koło mnie .

Wtedy poczułam dość dziwne , ale bardzo miłe uczucie . Nie mogłam uwierzyć że koło mnie siedzi sam Harry Styles !

- Nie wiedziałem że Liam ma taką śliczną siostrę - zaczoł lokaty po chwili .

- Mhm... - wymamrotałam zawstydzona , poczułam jak się rumienie jednak starałam się żeby chłopak tego nie zauważył .

- Słyszałem że najbardziej z całego zespołu lubisz mnie , to prawda ?

- Yyy... no... a skąd to wiesz ?

- A Liam trochę nam o tobie opowiadał - odpowiedział z uśmiechem .

- O nie tylko nie to . Chociaż mogłam się spodziewać . Pewnie naopowiadał samych złych rzeczy o mnie - odpowiedziałam wystraszona .

- Nie wcale nie , w sumie to niewiele o tobie wiem . Może sama opowiesz mi coś o sobie . Chętnie posłucham .

- No jeśli chcesz to mogę .

Więc opowiedziałam mu trochę o sobie i tak zaczęła się rozmowa . On w sumie nie musiał nic opowiadać , ponieważ wiedziałam o nim dość dużo . Często przeglądałam strony internetowe na jego temat . Nagle poczułam się bardzo senna . I nie wiadomo kiedy usnełam .

Obudziły mne jakieś hałasy . Otworzyłam oczy zorientowałam się że leżę głową na kolanach Harrgo ! Zerwałam się gwałtownie do pozycji siedzącej . Zobaczyłam jego uśmiechniętą twarz .

- Przepraszam - przeprosiłam chłopaka .

- Nie masz za co przepraszać . Mi tam się podobało - odpowiedział Hazza .

Nagle usłyszeliśmy głos kierowcy który oznajmił nam że jesteśmy na miejscu . Wysiadłam z pojazdu i moim oczom ukazał się hotel . Każdy wziął swoje bagaże i wszyscy udalimy się wyznaczonych pokoi .


No więc udało się jest pierwszy rozdział . Jak to się mówi , pierwsze koty za płoty . Teraz może być już tylko lepiej :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz